|
Kolejna porcja dowcipów - strona 1 poprzednia strona<< >>następna strona- Jaki jest najkrótszy kawał o blondynkach?? - Idzie blondynka i myśli....
Po napadzie janosikowych zbójników, spogląda gazda na zgliszcza chałupy i głośno medytuje: - ze mnie łobrabowali - to ich zbójnickie prawo, - ze mi chałupę spalili - i to ich zbójnickie prawo, - ze ciebie Maryna zgwołcili, to tyz ich zbójnickie prawo - ale ześ ty cholero jescem dupą rusała - to juz jest cyste kurestwo!
Staruszka przy spowiedzi: - Zgrzeszyłam. Przespałam się z żonatym żołnierzem. - W pani wieku? - pyta ksiądz. - Nie, osiemdziesiąt lat temu. - Mając tyle czasu nie zdążyła się pani wcześniej z tego grzechu wyspowiadać? - Zdążyłam, zdążyłam, co roku to sobie przy spowiedzi tak mile wspominam...
Umęczony klient żali się psychologowi: - Od miesięcy prześladuje mnie koszmar. Śni mi się, że ktoś ciągle za mną chodzi. - Kim pan jest z zawodu? - Przewodnikiem.
Popiela zjadły takie myszy jak szczury.
Hrabia z hrabiną jadą do kościoła na mszę. W pewnej chwili hrabia woła do stangreta: - Janie, Janie ! Zawracaj, wracamy do domu !!! - Ależ panie hrabio, co się stało ? - Janie, kościół będzie stał zawsze...
Do ludności w "Balladach" Mickiewicza zaliczamy nie tylko pojawienie się rusałki, ale i również jęki chłopa pod jaworem.
Po czym poznać że blondynka zaglądała do lodówki? - Po śladach szminki na ogórku.
- Co tam wcinasz? - Wątróbkę. - To daj kawałek. - Eee tam, same kości...
Jaki rodzaj sportu mężczyźni najchętniej uprawiają na plaży? - Wciąganie brzucha na widok każdej młodej dziewczyny w bikini
Czynności w razie nadepnięcia na minę przeciwpiechotna: a) wyskoczyć metrów wzwyż, b) rozrzucić się po terenie w możliwie najrozleglejszym promieniu.
Na lekcji nauczyciel pyta Jasia: - Widziałeś kiedyś żywą sarenkę? - Tak w telewizji. - A w lesie?- chce dowiedzieć się nauczyciel - Nie, my nie zabieramy telewizora do lasu- odpowiada chłopczyk kinga');
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Wszyscy mnie olewają! Na to lekarz - Następny prosze! Milka');
Kiedy Amerykanie wylądowali na Księżycu, Breżniew wezwał wszystkich radzieckich kosmonautów i mówi: - Amerykanie wylądowali na Księżycu, musimy być lepsi od nich. Postanowiliśmy wysłać was na... Słońce. - Jesteśmy gotowi wypełnić wszystkie zadania mówi jeden z kosmonautów ale na Słońcu spłoniemy. - Pomyśleliśmy i o tym. Polecicie nocą.
Kościół przy drodze. Stoi dwóch księży. Piszą na wielkiej tablicy: "KONIEC JEST BLISKI! ZAWRÓĆ, NIM BĘDZIE ZA PÓŹNO!" Właśnie pisali ostatnią literę, kiedy zatrzymał się samochód. Wyszedł z niego kierowca i mówi: - Zostawcie nas w spokoju, wy religijni fanatycy! Wsiada z powrotem do samochodu, odjeżdża, po czym słychać wielki huk... Duchowni patrzą na siebie i jeden mówi: - Eeee... Może po prostu napisać "Most jest zniszczony", co...? aarnoldzikowa');
|